Szukaj
  • Maciej Małecki

Wyłudzenia „na urząd” czas ukrócić

Jak w łatwy sposób wyłudzić pieniądze? Według kilku sprytnych oszustów najlepiej podać się za urząd. Coraz częściej do organów ścigania, prawników, a także biur poselskich zgłaszają się osoby wprowadzone w błąd i oszukane przez „prywatne rejestry firm”. Z tego powodu podjąłem interwencję u ministra sprawiedliwości Borysa Budki.


Oszustwo polega na tym, że przedsiębiorcy rozpoczynający działalność gospodarczą masowo otrzymują wezwania do zapłaty na kilkaset złotych za umieszczenie firmy w pseudorejestrze udającym państwowy CEIDG.


Pisma wysyłane przez oszustów zawierają nazwy różnych podmiotów, które mają kojarzyć się z urzędami, np. „Centralna Ewidencja Działalności Gospodarczych”, „Centralna Ewidencja Firm i Działalności Gospodarczych” lub „Rejestr Działalności Gospodarczych i Firm”. Tymczasem, nadawcami w/w pism są wyłącznie prywatne firmy (posiadające często wirtualne siedziby), których jedynym celem jest wyłudzenie nienależnych kwot pieniędzy.


Wezwania do zapłaty są napisane w taki sposób, aby stworzyć wrażenie, że są to pisma urzędowe, a wpis jest obowiązkowy na podstawie przepisów prawa. W tym celu, podawane są przepisy i nazwy nieistniejących ustaw oraz regulaminów.

W piśmie jest zwykle nakreślony termin na zapłatę (np. 7 dni), co dodatkowo sprawia wrażenie, że wpis i opłata są obowiązkowe. Pod pismem, jest umieszczona „urzędowa” pieczątka i podpis (np. „starszego referenta do spraw rozliczeń”). Przedsiębiorcy, którzy dopiero co rozpoczęli działalność gospodarczą, są często nieświadomi wszystkich praw i obowiązków wynikających z przepisów prawa i padają ofiarami oszustów.


Pisma zawierają zwroty takie jak: „wpis jest warunkiem koniecznym”, „opłata jest jednorazowa i obowiązkowa”, „rejestr został utworzony na podstawie ustawy”. Jednocześnie, „brak wpisu to niedopełnienie ważnego obowiązku”. W niektórych przypadkach, przedsiębiorcy są straszeni koniecznością zapłaty grzywny w wysokości kilkudziesięciu tys. zł., a nawet karą pozbawienia lub ograniczenia wolności.


Do pism dołączane są gotowe druki polecenia przelewu i faktury. Przedsiębiorcy, często nieświadomi konsekwencji, nie odsyłają w/w faktur do nieuczciwych nadawców. Dlatego kolejnym krokiem właścicieli pseudorejestrów są pozwy o zapłatę w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Wszystko to odbywa się w majestacie prawa.


Na stronie internetowej Ministerstwa Gospodarki znajduje się co prawda ostrzeżenie wraz listą firm, którym nie należy płacić, jednakże, jak wynika z okoliczności sprawy, działanie takie jest niewystarczające. W dalszym ciągu, wiele osób pada ofiarą oszustwa.


Należy podkreślić, że wezwania do zapłaty są wysyłane w coraz większych kwotach. Niezwłocznie po rejestracji w CEIDG (który jest rejestrem darmowym i publicznym) przedsiębiorcy otrzymują kilka wezwań do zapłaty na 300 zł, 400 zł i większe kwoty.


Proceder ten trwa w najlepsze od wielu lat. Oszukanych w ten sposób zostało prawdopodobnie kilkadziesiąt tysięcy osób. Właściciele fałszywych rejestrów są całkowicie bezkarni. Jest to wyjątkowa szkodliwa próba wyłudzenia i manipulacji. W związku z tym złożyłem na ręce ministra sprawiedliwości interpelację, w której domagam się natychmiastowej interwencji w tej sprawie i ukrócenia tego procederu.


© Biuro Posła na Sejm RP Macieja Małeckiego, ul. Narutowicza 1a, 96-500 Sochaczew

  • Facebook - Biały Krąg
  • Twitter - Biały Krąg
  • YouTube - Biały Krąg