Szukaj
  • Maciej Małecki

Zielony Ład na polskiej kolei


Do 2030 roku PKP Intercity zainwestuje 19 miliardów złotych w tabor. To będzie m.in. 1000 nowych lub w pełni zmodernizowanych wagonów, czy co najmniej 63 nowe, super nowoczesne, mogące pędzić 200 km na godzinę, wielosystemowe lokomotywy. W planie jest też m.in. zakup 38 piętrowych składów push-pull, które również będą mogły jeździć 200 km/h. W 2030 roku cały tabor PKP Intercity będzie nowy lub zmodernizowany.


Te gigantyczne zakupy to jeden z elementów wielkiego planu rządu Prawa i Sprawiedliwości, który zakłada, że kolej ma się stać pierwszym wyborem Polaków podczas podróży dalekobieżnych. Ten plan wpisuje się w politykę „Europejskiego Zielonego Ładu”, który polska kolej realizuje już od 2016r. - zanim Unia Europejska wrzuciła to w swoje priorytety.


Dziś w siedzibie Polskiej Agencji Prasowej wziąłem udział w konferencji „Zielony Ład na polskiej kolei”, zorganizowanej przez PKP Intercity, podczas której rozmawialiśmy o tym, jak wielkie zadanie stoi przed polskim, narodowym przewoźnikiem kolejowym w najbliższych latach.


Do 2050 roku powinniśmy ograniczyć w transporcie emisję gazów cieplarnianych o 90%. Do 2030 roku podróże rozkładowe poniżej 500 km powinny być neutralne pod względem emisji CO2.


Kolej to najbardziej ekologiczny z środków transportu zbiorowego. Emituje trzy razy mniej CO2 niż transport drogowy i aż osiem razy mniej niż lotniczy. Ambitny plan PKP Intercity zakłada, że w 2030 roku spółka przewiezie 74 miliony pasażerów rocznie.


Rząd Prawa i Sprawiedliwości jest zdeterminowany, by ten plan zrealizować, o czym mówiliśmy podczas konferencji m.in. z ministrem Infrastruktury Andrzejem Adamczykiem, prezesem Urzędu Transportu Kolejowego Ignacym Górą, prezesem zarządu PKP SA Krzysztofem Mamińskim oraz prezesem PKP Intercity Markiem Chraniukiem.


Minister Adamczyk powiedział, że my inwestując te gigantyczne pieniądze w polską kolej, przywracamy godność i dumę polskim kolejarzom.


Dodałem, że te miliardy wpompowane w polską kolej będą dla kołem zamachowym naszej gospodarki. Tworzymy nowe miejsca pracy, sprawiamy, że pasażerowie będą czuć się komfortowo.


Nasi poprzednicy z PO-PSL sprawiali, że Polacy musieli dostosowywać swoje życie do tego, jak kursują pociągi. Kolej się zwijała, co można było zaobserwować choćby w moim rodzinnym Sochaczewie. Dziś znów się rozwija. Jest naszym oczkiem w głowie.


Nasz pomysł jest taki, że to kolei musi się dostosować do rytmu życia Polaków, a nie odwrotnie. Powtarzalność i regularność połączeń zwiększy zainteresowanie usługami, poprawi komfort życia, da szansę równego rozwoju dla całej Polski.


Nasza kolej gra w zielone i od tego nie ma już odwrotu.